wtorek, 1 stycznia 2013

Rozdział V .

- nosz kurwa niema zasięgu . - przeklinała pod nosem , że w samolocie nie będzie mogła pisać z przyjacielem . Bała się tego co będzie , bała się nowego życia i innego otoczenia , ale choćby nie wiem co , nie zniechęci się i poradzi sobie .

                                                                    * * *

Lot minął bardzo szybko , gdyż cały przespała . Kilka minut przed wylądowanie zadzwoniła do taty :
- cześć tato . - niepewnie się przywitał .
- Rose .? Witaj kochanie . Stało się coś .?
- nie nie . Czy jesteś w domu .?
- tak , jestem , a dlaczego pytasz.? - zawahała się , ale odpowiedziała .
- a czy mogłabym do Ciebie przyjechać .?
- jak najbardziej.! Kiedy .?
- aam..dziś .? - bała się odpowiedzi , nie wiedziała jak zareaguje .
- jak to .?
- zaraz będę lądowała , to znaczy samolot w którym się znajduję .
- to ja po Ciebie przyjadę .
- nie musisz..naprawdę.
- przyjadę , do zobaczenia.
- narazie. - odetchnęła z ulgą .Samolot spokojnie wylądował , następnie znalazła swoje bagaże i przepchała się przez tłum ludzi w środku których stał jej tata .
- cześć tato . - uśmiechnęła się nie pewnie . Nie miała z nim najlepszych kontaktów , szczególnie po tym jak zostawił ją i mamę .
- cześć córeczko . Daj , pomogę Ci . - wziął jej walizki i ruszyli w stronę auta , a następnie do domu ojca .
- jesteś zmęczona .?
- nie . Przespałam cały lot .
- to dobrze , ponieważ chcę pokazać Ci miasto i nadrobić zaległości , pewnie dużo się u Ciebie pozmieniało .
- bardzo . . ale skąd mogłeś wiedzieć jeśli wgl nie dzwoniłeś po tym jak nas zostawiłeś . - była na niego zła .
- słucham .? Matka Ci nic nie powiedziała .?
- jak to .? Co miała mi powiedzieć .? - zaniepokojona dziewczyna popatrzyła pytająco na mężczyznę .
- tutaj mieszkam , wejdźmy do środka i wszystko Ci opowiem .
- dobrze . - wnieśli wszystkie rzeczy do środka niewielkiego domu . Nie był wielki , ale bardzo bogaty .
- tato , kim jesteś .? - spytała podnosząc na niego wzrok .
- jak to .? Człowiekiem . - zaśmiał się
- ale z zawodu .
- jestem ochroniarzem , wyższej swery . Jak widzisz , dużo zarabiam , ale jeżdżę na różne misje i właśnie za tydzień jadę na jakiś czas do Mezopotamii . Dom będzie cały Twój .
- ale , zostanę tutaj sama .? Przecież nikogo tutaj nie znam , nie poradzę sobie .
- poradzisz..angielski znasz idealnie , nawet teraz ze mną rozmawiasz po angielsku , a ja umiem również po polsku .
- ale ja wole angielski . - wyszczerzyła się i zaczęła ciągnąć rozmowę , której nie skończyli w aucie .
- no więc  , aam..ja was nie zostawiłem . To Twoja mama mnie zdradziła i powiedziała , że będzie lepiej dla wszystkich jeśli wyjadę  . Miałaś wtedy 10 lat . Wyjechałem najpierw kilkadziesiąt kilometrów od domu , ale znalazłem właśnie te pracę i przeprowadziłem się tutaj . Dzwoniłem codziennie rano i wieczór , ale albo nikt nie odbierał , albo odbierała Twoja matka i mówiła , że teraz nie możesz rozmawiać . Wysyłałem Ci prezenty , ale jak sądzę Twoja matka się nie głowiła prezentami i dawała Ci te rzeczy od siebie , a nie ode mnie .
- ale..skąd wiesz , że wgl mi je dała .?
- ponieważ tamten komplet walizek jest ode mnie , bluzka którą na sobie masz też jest ode mnie i te dwie branzoletki również . - uśmiechnął się , ale uśmiech odrazu zszedł mu z twarzy kiedy zobaczył , że dziewczyna jest w dziwny stanie ..jakby miała płakać , ale nie zrobi tego , bo jest za bardzo zła .
- uderz w tamten worek . - pokazał jej worek treningowy , którego po chwili zaczęła okładać pięściami Rose .
- masz bardzo dużo siły , uprawiasz box .? - podszedł do niej i trzymał worek .
- nie , tańczę i chciałabym tutaj iść na jakikolwiek casting taneczny lub cokolwiek ponieważ chcę sprawdzić swoje umiejętności .
- przejdziemy się po mieście i wszystko Ci pokażę , może znajdziesz jakieś ulotki o tych castingach .
- było by super.
- ale najpierw coś zjemy .
- możemy zjeść na mieście. - zaproponowała
- nie ma sprawy .
- to ja polecę się przebrać . - poleciała do swojej sypialni i wyrzuciła wszystkie ciuchy z walizki przeglądając każe . Zdecydowała się na to :   http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u_47/set?id=63056801    .

Włosy rozpuściła , lekko pomalowała rzęsy i gotowa zeszła na dół . Oboje wyszli z domu i pokierowali się do restauracji nie daleko ich miejsca zamieszkania . Dużo rozmawiali i dowiedzieli się o sobie bardzo dużo . Następnie pochodzili po mieście , kupili kilka rzeczy i na koniec , pod wieczór poszli do wesołego miasteczka . Oboje ubawili się świetnie . O 21:00 wrócili do domu i padnięci poszli spać .

_______________________________________________

Wooo.! Krótki jak chuj , ale idę już spać gdyż jt po imprezie i nie śpie już 35 godzin . Trochę mi się oczy zamykają i już nic nie wymyślę .
Życzę Wam SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz