sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział VIII

- ooo , jak sułodko - lekko się uśmiechnęła na jego minkę
- no wiem - wyszczerzył się i ponowił pytanie - więc gdzie mieszkasz ?
- jedź , powiem Ci gdzie skręcić , najwyżej się zgubimy - zaśmiali się i ruszyli .
- z kim mieszkasz ? - zapytał JB
- teraz sama , bo tata pojechał na misję , a moja mama mieszka w Polsce , ale i tak z nią nie rozmawiam .
- dlaczego .?
- skręć tutaj - pokazała ręką prawą uliczkę
- a Ty ? Z kim mieszkasz ? - spytała
- sam , ale czasami śpi u mnie mama albo siostra .
- powiedzieć Ci coś .? - spytała i popatrzyła na niego kątem oka
- no jasne .
- jesteś sławny , dużo o Tobie słyszałam , a tak na prawdę wiem tylko jak masz na imię . - zaśmiała się
- a chcesz dowiedzieć się więcej ? - popatrzył na nią z uroczym uśmiechem , a ona śmiesznie poruszyła brwiami .
- zaryzykuję i odpowiem , że chcę .
- ale coś za coś okej .?
- swag .
- opowiesz mi więcej również o sobie .
- niema sprawy , ale możesz się trochę przerazić - zaśmiała się
- oj tam , nie może być tak źle . - tak jak mówił , opowiedział jej wszystko o sobie, rodzinie i jego karierze .
- mieszkam tutaj - skręcił na podjazd i zatrzymał samochód .
- jest 22:49 , chcesz wejść .? - spytała chłopaka
- do domu nie , ale chcę posiedzieć na Twoich schodach i dowiedzieć się o Tobie wszystkiego - Rose uroczo się uśmiechnęła i zaprosiła go na schody .
- poczekaj tu , a ja przyniosę jakieś koce i coś do picia - weszła do domu i zostawiając torbę pobiegła na górę po koce .
- fuck , tylko jeden - powiedziała do siebie , a następnie z kocem i dwoma kubkami kakaa poszła na schody gdzie siedział Justin .
- lubisz kakałko ? - zapytała siadając obok
- uwielbiam - wyszczerzył się
- to dobrze , bo Ci zrobiłam - podała mu kubek z napojem .
- trzymaj koc - okryła go i usiadła po turecku .
- a Ty .?
- był tylko jeden . Mi nie jest zimno . - uśmiechnęła się
- ta jasne , chodź tu . - poklepał miejsce blisko niego  .
- serio , nie zimno mi .
- no przecież nie gryzę . - zaśmiali się i dziewczyna usiadł bliżej niego .
- no to teraz słucham .
- tak , no więc .. - opowiedziała mu wszystko o sobie i o tym jak się tu znalazła i zaczęła swoją przygodę z tańcem i całą resztę . Około 1:00 w nocy pożegnali się i piosenkarz odjechał , a Rose poszła się wykąpać i spać .

                                                                 ***

Obudziła się i luknęła za okno . Nie było słonecznie , ale deszczu nie było . Udała się do łazienki i po umyciu twarzy przebrała się w to : www.polyvore.com/bzium/set?id=62398039 a następnie włosy związała w niedbałego koczka . Wypiła kawę i wyszła z domu udając się do miejsca , które pokazał jej tata . Po drodze kupiła kolorowe spreje i żelki .

                                                     ***

Będąc na miejscu podeszła do ściany i zaczęła graffitować .

Po 3 godzinach odeszła od ściany i popatrzyła na swoje dzieła :

. Schowała spreje do kuferka , który znalazła i wróciła do domu .


___________________________________________________________


Siemanko .! :D
Przepraszam , że tak długo nie dodawałam rozdziału i , że ten to jakiś nie wypał , ale przez 5 dni nie mnie nie było i nie miałam internetu .
Jutro postaram się dodać jakiś dłuższy .: )

Proszę o komentarze i pozdrawiam .

~ Rita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz