sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział VI

- nienawidzę Cie.!  - wyłączyła telefon i wzięła głęboki oddech żeby się uspokoić . Wszystko co to jednego słowa powiedziała mamie . Miała do niej pretensje dlaczego nie powiedziała jej prawdy i zablokowała jej numer . Nie chce mieć z nią już nic wspólnego . Kiedy było jej już lepiej wyszła na taras i usiadła na kanapie biorąc do ręki mnóstwo ulotek które wczoraj przyniosła kiedy była na mieście . Przepatrzyła prawie wszystkie,ale nie było nic ciekawego .
- Rose.! - usłyszała wołanie taty
- co .? - odwróciła się a p.Williams był tuż przy niej .
- słuchaj..muszę już jutro wyjechać do Holandii na misję , teraz się spakuje i wszystko dokładnie Ci powiem co i jak i gdzie . Poradzisz sobie .?
- ale..jak to.? Czemu już.? Miałeś pojechać dopiero za dwa tygodnie , spędziłam z tobą za mało czasu .
- tak , wiem Kochanie , ale wrócę za jakiś czas .
- za jakiś czas może mi się coś stać .
- nie mów tak nawet . Na pewno sobie poradzisz . A teraz wróć do tego co robiłaś bo wieczorem pokażę Ci kilka ładnych miejsc .. kiedy będziesz chciała pobyć sama będziesz mogła tam pójść .
- dobrze . - uśmiechnęła się do niego i nadal przeglądała ulotki . Była pewna , że już nic nie znajdzie , ale..NIEMOŻLIWE , A JEDNAK.! Wyciągnęła telefon z kieszeni i już 3 raz dziś zadzwoniła do Maćka .
- ale Ty dziś za mną tęsknisz - odezwał się głos w słuchawce na co dziewczyna się od razu uśmiechnęła .
- a Ty za mną nie.? - udawała smutną
- no jasne , że tak..nawet nie wiesz jak mi Ciebie brakuje .
- mi Ciebie też Skarbie .
- no więc stało się coś , że dzwonisz.? Bo jesteś podekscytowana
- kurwa..jak Ty mnie dobrze znasz . Więc chodzi o to , że wczoraj byłam z tata w mieście..ale to już wiesz.i wiesz też że nakurwiłam do domu w chuj dużo tych wszystkich ulotek no i tak patrze na nie i szukam ciekawego zajęcia i wgl i znalazłam coś takiego " Justin Bieber poszukuje tancerek .! Casting odbędzie się za dwa dni . Dałbyś radę przyjechać .? - spytała słodkim głosem
- muszę zapytać reżysera . Zadzwoń jeszcze jutro i na pewno dam Ci odpowiedź .
- nie ma sprawy . Ja kończę , bo idę pomóc tacie się spakować .
- jak to .? Gdzie jedzie .?
- Wszystko opowiem Ci jutro przez telefon albo jak przyjedziesz .
- no dobrze . Trzymaj się Kochanie .
- Ty też , pa. - położyła telefon na stole i poszła pomóc ojcu .
                                                                  ***

- Pa tato . - przytulił ją i wszedł do autobusu . Rose z powrotem weszła do domu , usiadła na łóżku i zadzwoniła do Maćka . Pierwszy sygnał .. drugi . . trzeci . . czwarty . . piąty . . nie odbiera . Zadzwoniła drugi raz , ale bez skutku . Żeby o tym nie myśleć założyła słuchawki na uszy i położyła się . . po jakimś czasie zasnęła.
- aa.! - krzyknęła i próbowała się wyrwać z czyichś ramion .
- eej.spokojnie to tylko ja. - odwróciła głowę do człowieka który ją przytulał .
- Maciek.! - zaczęli się walać po łóżku i śmiać się.
- ale tęskniłem .
- ja teeż. Jak się tu znalazłeś.?
- przyleciałem . - wyszczerzył się .
- a skąd znałeś adres .?
- podałaś mi go . hahahaha.
- aa..no tak.
- o której masz casting .?
- za 4 godziny . - uśmiechnęła się.
- po castingu weźmiesz mnie na miasto . - poruszał śmiesznie brwiami , na co dziewczyna się zaśmiała .
- ależ oczywiście . - przez 2 godziny gadali , śmiali się , bili i jedli . Następnie Rose się przygotowywała .
- Maciek.!
- słucham Cię . - przyszedł do garderoby przyjaciółki i pomógł jej wybrać ciuchy . Zdecydowali się na taki zestaw . :  http://www.polyvore.com/jedfghbc/set?id=62484106 

- no to idziemy . Kurde nie mamy auta. Dzwonie po taxi . - stwierdziła Rose i po 30 minutach byli na miejscu .
- kurwa , jaka kolejka , widzisz too .? przecież my tu do jutro będziemy stać. - wystraszona Rose odwróciła się do przyjaciela.
- hahaha..nie będzie tak źle , chodź do kolejki bo ktoś wejdzie przed Ciebie zaraz .
- no dobrze . - stali tam dobre 4 godziny , a kandydatek było ponad 30 tysięcy . Po 4 godzinach przyszła kolej na Rose.
- stój przed drzwiami cały czas rozumiesz.?
- taak..idź juz i daj z siebie wszystko , kocham Cię.! - krzyknął jak otworzyła drzwi . Weszła i stanęła przed JURY. - Justin Bieber , Scooter Brown i i dwie jego tancerki .
- cześć Jak masz na imię i skąd jesteś .? - zaczął Justin
- jestem Rose i jestem w połowie polką i połowie amerykanką , gdyż mój tata jest stąd a mama z Polski .
- dlaczego chcesz zostać moją tancerką.?
- dlatego , że zanudze się tutaj , bo przyjechałam kilka dni temu . A poza tym taniec to moje życie i chcę się z nim dzielić z innymi .
- dobrze , pokaż co potrafisz .
- poprzednie najdłużej wytrzymały minutę . - dopowiedziała jedna z dziewczyn w jury .
- proszę - wskazał ręką Scooter oznajmiając tym , aby włączyli muzykę . Zaczęła tańczyć bez opamiętania , zapominając o całym świecie tańczyła swobodnie i nikt jej nie przerywał , tylko wszyscy patrzyli na nią z podziwem i z otwartą buzią . Gdy skończyła stanęła przed nimi dysząc jak stary pies po przebiegnięciu kilometra .
- biorę Cię.! - krzyknął Justin - jesteś ..tańczysz idealnie  .
- Justin ,ale.. - zaczęła jedna z tancerek .
- biorę ją . Rozumiesz .? - zwrócił się do niej , a ona tylko pokiwała głową .
- poważnie .? Czyli przyjąłeś mnie .? - spytała nie wierząc w to .
- tak. - potwierdził Justin , poczuł coś dziwnego kiedy się uśmiechnęła..coś ..coś czego nigdy nie czuł , ale zignorował to , gdyż nie wiedział o co chodzi.  Kiedy wybiegła z pomieszczenia JB patrzył za nią do końca i gdy zobaczył jak  rzuca się w ramiona jakiegoś chłopaka to coś go ukuło ..ukuło w brzuch ,,zrobiło mu się dziwnie i miał ochotę wyjść , ale dlaczego .? Nie wiedział .
- aaa..udało mi się.! - krzyknęła , a Maciek jej pogratulował i obdarował buziakiem .
- to co .? Idziemy się przebrać i na miasto .?
- tak..pokaże Ci miejsce które pokazał mi tata . Mam co do niego plany . - uśmiechnęła się tajemniczo .
- mam się bać .?
- niee..nie musisz. A kiedy wracasz do Polski .? - spytała
- za dwa dni , ponieważ nagrywamy 3 sezon Rodzinki.pl .
- o jaa..chciałabym się zobaczyć z Gośka , Mateuszkiem małym i resztą ekipy..tęsknie za nimi i kiedyś będę musiala tam wbić  , albo ja zaproszę Was tu . Pozdrów ich ode mnie.
- niema sprawy Młoda.
- ja Ci dam zaraz młoda.! Uciekaj lepiej .!

_________________________________________________________

No cześć .;3
soorka za to , że nie było tyle czasu rozdziału , ale trochę nie ogarniam z czasem .
Wczoraj..znaczy przed wczoraj , wychowawczyni moją się ze mnie śmiała bo podnosiłam ławkę jednym palcem , żeby udowodnić kolegom iż jestem od nich silniejsza i chyba pękła mi żyłka.hahaa.xd
SWAG.! ^_^
idę spać Ziomy .
jestę z Was dumna ..18 wejść. xD zawsze coś . ;p

Branoc. ^_^

~ Rita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz