środa, 26 grudnia 2012

Rozdział IV

Otworzyła dom i weszła do środka , a następnie zamknęła z powrotem drzwi na klucz . Wyciągając klucze z zamka została szarpnięta za włosy i upadła na ziemię .
- ał..- chwyciła się za głowę i poczuła ciepłą ciecz , zobaczyła na rękę , po której spływała krew .
- co ty sobie wyobrażasz co .?!
- odwal się ode mnie.! - krzyknęła na niego a on stał bardziej agresywny , podniósł ją gwałtownie do swojego poziomu i spoliczkował . Znowu musiała to przeżyć , ale nie sądziła że to nastąpi tak szybko .
- ty skurwysynie .!! Odpierdol się ode mnie i od mojej mamy.! - wybiegła na górę , zamknęła pokój na klucz i wyszła przez okno na dach aby później zeskoczyć na dół po lince . Kiedy była na dole pobiegła do Maćka a on widząc ją w takim stanie od razu przytulił i wziął do środka . Była roztrzęsiona i ..płakała .
- mamo.! Przynieś mi apteczkę.! - krzyknął chłopak , a jego mama po kilku sekundach była w pomieszczeniu . Mamie Maćka można było ufać ..nie to co mamie Rose . Nie pytając o nic opatrzyli rany Rose i czekali aż się uspokoi .
- jeszcze z tyłu głowy . - powiedziała łamiącym głosem , a pani Natalia aż krzyknęła .
- kto Ci to zrobił .?
- narzeczony mojej mamy . Najpierw szarpnął mnie za włosy i upadłam na ziemię uderzając głową o ziemię , następnie gwałtownie podniósł mnie i spoliczkował i wtedy zaczęłam na niego krzyczeć i uciekłam do pokoju i wyszłam oknem .
- jak oknem .? Mogłaś przecież spaść i stracić życie..
- to było dla mnie nie ważne chciałam tylko być jak najdalej od tego psychicznego człowieka.
- dobrze , że przyszłaś tutaj. Myślę , że nie powinnaś wracać do domu . - stwierdziła p.Natalia , martwiła się o nią jak o własną córkę .
- ale ja muszę wrócić . Za trzy tygodnie wyjeżdżam do USA i to będą moje ostatnie tygodnie w domu . - powiedziała przybita , nie chciała tam jechać , ale musiała..wiedziała , że jej matka nie odpuści i ożeni się z tym potworem .
- kochanie , wiedz , że tutaj też jest twój dom , jesteś dla mnie jak córka , której nigdy nie miałam . Kocham Cię tak samo jak Maćka i zawsze będziesz tutaj mile widziana . Zostań chociaż na tydzień , aby zagoiły Ci się rany . - na słowa p.Musiał Rosi zaszkliły się oczy . Przytuliły się i dziewczyna podziękowała.
- ja też panią kocham . - uśmiechnęła się i poszła z Maćkiem na górę .
- jak się czujesz.? Połóż się . - zaproponował przyjaciel .
- niee, czuję się dobrze . - usiadła na łóżku na przeciwko chłopaka i popatrzyła mu w oczy pełne bólu i troski .
- znowu to zrobiła , skazała mnie na ponowną śmierć . Mógł mi zrobić wszystko . .
- ale nie zrobił . Ważne , że teraz jesteś przy mnie . - przytulił ją i resztę wieczoru spędzili na oglądaniu filmów .

W ciągu tego tygodnia mama Rose była u sąsiadów tylko raz i nie uwierzyła córce , nie uwierzyła jej , że to jej narzeczony ją pobił . Dziewczyna powiedziała , że nie wróci już do domu i nigdy więcej nie chce jej widzieć . Maciek spakował jej wszystkie rzeczy i do końca pobytu w Polsce dziewczyna mieszkała u państwa Musiałów. Rosi wróciła do siebie , a rany się zagoiły .
Nadszedł dzień wylotu .Z p.Natalią i p.Konradem pożegnała się w domu , a z przyjacielem pojechała na lotnisko .
- nawet nie wiesz jak bardzo będzie mi Cię brakowało - obydwóm poleciały łzy , ale co się dziwić jeżeli do tej pory nigdy się nie rozłączali . To będzie dla nich trudny okres .
- tak strasznie Cię kocham , pamiętaj , że masz dzwonić codziennie , możesz nawet kilka razy , będę Cię odwiedzał tak często jak tylko będę mógł , a wakacje spędzam u Ciebie .
- ja Ciebie też kocham braciszku - przytulili się , pożegnalny buziak , łzy i Rose siedziała już w samolocie .

__________________________________________________


Taadaam.;D
ei , bo jest sprawa , może kto tutaj wejdzie to moglibyście pokazać komuś to opowiadanie i wgl .? Wiecie..taki łańcuszek .. podawajcie dalej linka i takie tam .
Życzę dobrej nocki . ^^

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz