sobota, 16 lutego 2013

Rozdział XII

- mam pomysł . ! Kupmy sobie jednakowe koszulki i wbijmy do mojego domu z wielkim hukiem i krzykiem .! Może wtedy moi rodzice zamienią ze mną inne słowa niż " masz tu hajs " i dostrzegą mnie w tym wielkim domu . - oznajmiła Rose
- niema sprawy Siostra .! To które.?
- te są kozackie.! - pokazała kumplom białe koszulki z czarno-niebieską deskorolką .
- zajebiste.! Bierzemy . - krzyknęli z entuzjazmem i ruszyli do kasy z koszulkami w swoich rozmiarach
- teraz na dział z deskorolkami . !


Po skończonych zakupach pokierowali się do domu w celu zrobienia rozruby totalnej .

- dobra..to na trzy .!
- raaz . .
- dwaaa..
-czekaj czekaj . . co się drzemy ? - spytał Jake
- no na przykład..nie wiem..zwykłe głośne " aa .! " i wbiegamy do salonu . - oznajmiła dziewczyna .
- iii trzy.! - wbiegli do domu z ogromnym hukiem i naprawdę donośnym krzykiem . Wszystko byłoby po myśli dziewczyny gdyby nie to iż zapomniała , że dziś na kolacji ma być ta ' super sławna gwiazda ' jej taty .
- o kurde. Chłopaki odwrót ! Odwrót już.! Uciekamy .! - chłopaki dali radę , ale nie ona. Ona została zatrzymana przez swoją matkę .
- jak Ty się zachowujesz ? ! - zdenerwowana matka popatrzyła na nią pierwszy raz od bardzo dawna .
- pierwszy raz od bardzo dawna na mnie popatrzyłaś , wiesz ? - powiedziała oschle i spokojnie Rose .
- idź się przebierz i zachowuj się , bo obetnę Ci kieszonkowe.! - na te słowa dziewczyna wybuchła .
- co.?! Myślisz , że wasze głupie pieniądze mnie coś obchodzą .?! Zachowałam się tak , żebyście mnie dostrzegli .! Ja tez mam uczucia i chciałabym wiedzieć jak to jest kiedy rodzice Cię kochają.! Nie umiem kochac bo nikt mnie tego nie nauczył .! Dla ciebie i taty liczy się tylko praca i forsa.! Ale wyobraź sobie , że nie dla mnie.! - wykrzyczała ze łzami w oczach i poszła do swojego pokoju po czym zamknęła go na klucz .
- Rose.! Rose otwórz drzwi .! - matka dobijała się dotąd aż Rose nie wyszła przebrana w to : http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u_61/set?id=67121787   i w rozpuszczonych włosach . Wchodząc do salonu gdzie siedział chłopak wraz z rodzicami i jej tatą trochę się speszyła , ale nie pokazała tego .
- Dzień dobry .  Przepraszam za moje zachowanie . Jestem Rose - córka Edmunda i Samanthy Corder . - skrzywiła się mówiąc to  i kątem oka zobaczyła jak chłopak się z niej śmieje .
- Dzień dobry. Ja jestem Pattie Bieber , a to mój syn - Justin - podała mu rekę i lekko się uśmiechnęła , na co chłopak uśmiechnął się szerzej . - a to jest jego menadżer Scooter . - uśmiechnęła się do mężczyzny i usiadła na przeciwko chłopaka , gdyż nie było wolnego miejsca , a w innej części salonu nie wypada usiąść bo to niegrzecznie . Przez cały wieczór czuła na sobie wzrok Justina , ale tylko jeden raz obdarzyła go swoim spojrzeniem .
- Rosi może weźmiesz swojego kolegę do pokoju . ? - zasugerowała Samantha
- no jasne. - odpowiedziała ze sztucznym uśmiechem i razem z chłopakiem wyszli po schodach na górę .
- rób co chcesz . - powiedziała i położyła się na łóżku włączając laptopa . Chłopak usiadł na wygodnym fotelu naprzeciwko niej i wpatrywał się w nią . Po 10 minutach nie wytrzymała i zamknęła laptopa , a następnie usiadła na łóżku po turecku .
- dlaczego tak patrzysz .? Nie rozumiesz , że to peszy ? - spytała oschle .
- bo Cie nie rozumiem . - odpowiedział .
- o co ci chodzi ? Spotykamy pierwszy i ostatni raz , a moje pierwsze wrażenie najlepsze nie było . Nie musisz mnie rozumieć . Rozmawiasz ze mna pierwszy i ostatni raz  .
- tak myślisz .?
- nie . Ja to wiem . - uśmiechnęła się chamsko i dała mu skończyć .
- nagrywam film z Twoim tatą , więc . .
- tatą .? Jeśli to jest tata to ja jestem jednorożec na desce . - powiedziała z sarkazmem i rzuciła piłką , którą obracała w rękach prosto do kosza .
- nie rozumiem .
- nikt nie rozumie .
- jeśli mi wytłumaczysz to dam radę .
- a jeśli nie chcę ci mówić .? Nie zwierzam się pierwszej lepszej osobie . Przykro mi .
- przestań okej .?
- o co ci chodzi ? - spytała zdezorientowana
- przestań być dla mnie taka chamska i oschła. Nic ci nie zrobiłem . - powiedział i popatrzył na nią .
- nie potrafię , , - powiedziała to cicho z nadzieją , że tego nie usłyszy , ale niestety na jej nieszczęście usłyszał .
- dlaczego .? - spytał siadając naprzeciwko niej .
- nauczyłam się tego i nie potrafię inaczej . Za dużo ludzi mnie zraniło żebym mogła być miła dla każdego . Wolę być chamska i oschła dla każdego i mniej cierpieć niż być miła i być raniona bez przerwy . - spojrzała w jego oczy  , które wyrażały ból . . taki ból jak jej oczy . Rozumiał ją i wiedział , że nie jest jej łatwo .
- mi możesz zaufać .
- każdy tak mówił i za każdym razem uwierzyłam , ale nie tym razem . . - jej zdanie przerwała Samantha
- Justin .! Rosi .!
- założę się , że teraz da Ci hajs na start . - powiedziała z obrzydzeniem .
- skąd wiesz ?
- bo mi daje cały czas . . myśli , że pieniądze to coś takiego jak miłość , której nigdy w życiu od niej nie odczułam . .  - pojedyncza łza spłynęła po jej policzku , ale szybko ją wytarła i odwróciła głowę . - nie wiem dlaczego Ci to powiedziałam . Powinieneś już iść . Narazie. - nie odzyskała odpowiedzi , ale ciągle czuła na sobie jego wzrok . Odwróciła głowę w jego stronę aby skontrolować jego położenie .
- nie odpuszczę i wyduszę z ciebie wszystkie uczucia , a potem ci pomogę . Do zobaczenia . - przytulił ją i poszedł , zostawiając ją w osłupieniu .
- to nie możliwe . - powiedziała sama do siebie i położyła się .

_______________________________________

Buu.! : *
Ale krótki i beznadziejny i wgl..dance makabra . ;x
Następny rozdział przewiduje za dwa tygodnie.;c gdyż jadę na wyjazd na weekend i tak jakby nie bd miała możliwości dodania rozdziału .
Jestem w szoku , bo normalnie tyle wyświetleń , że się jaram bardziej niż Fredka Jeremiaszem . *_*
hhohoohoh..już z deczka późno .
Branoc Lamusy . <3
~ Rita .

2 komentarze: