- gotowa.? - spytał JB stojący przed wyjściem z budynku .
- tak , gdzie idziemy .? - spytała z uśmiechem .
- do parku . - odpowiedział i odwzajemnił uśmiech. Po kilku minutach chłopak złapał ją za rękę i splotli swoje palce , na co dziewczyna spojrzała spojrzała na niego pytająco .
- jaa..
- ROSE.! - niestety nie poznała odpowiedzi gdyż ktoś wykrzykiwał jej imię i delikatnie nią szarpał .
- to był tylko sen .? - spytała cicho , ale jej rodzicielka to usłyszała
- co Ci się śniło Kochanie .?
- nic..pójde się wykąpać . . i wogłóle która jest godzina.? ile spałam .?
- jest godzina 16:00 i spałaś ponad piętnaście godzin . - lekko się zaśmiała
- poważnie .? To chyba mój rekord. - stwierdziła i poszła się wykąpać .
* Rose *
Przebrałam się w to : http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u_79/set?id=70028689 i usiadłam na łóżku . Usiadłam wygodnie po turecku i myślałam o moim śnie , przecież był tak prawdziwy . . a tak naprawdę mam na imię Rose , kocham tańczyć , moi rodzice wcale się nie rozwiedli , mój tata jest producentem filmowym , reżyserem , nie wiem..taka prawda..ja po prostu nie ogarniam zbytnio kim on jest . Moja mama jest współpracowniczką taty..to znaczy wspólniczką . No i w sumie miałam wszystko czego chciałam , ale najważniejsze rzeczy mi brakowało..miłości moich rodziców . Za każdym razem kiedy się gdzieś spieszyli albo musieli mnie zostawić samą albo nie mogli po mnie przyjechać na przykład na lotnisko , a było tak parę razy to dawali mi pieniądze , myśląc , że to wszystko załatwi . Założę się , że jak zejdę na śniadanie to usłyszę coś w stylu " masz tu 100 dolarów , ja i tata musimy już jechać bo mamy spotkanie " ble ble blee..mam tego już serdecznie dość . Nie umiem kochać bo nikt mi nie dał miłości , więc jak ja mam to umieć .?
* Narrator *
Leniwie zwlokła się z łóżka i zeszła na dół .
- co na śniadanie .? - spytała siadając na krześle .
- aam..myślę , że śniadanie jedliśmy już dawno .
- aha , więc zrobię sobie coś sama .
- nie możesz poczekać do 17:00 ? - spytała mama
- a dlaczego mam tak długo czekać ? Mamy dużo jedzenia , nie zabraknie wam niczego .
- nie o to chodzi .
- tylko o co .? Czy wy nie możecie mi mówić wszystkiego od razu .? Ciągle dowiaduje się o czymś bardzo ważnym dzień przed . Może teraz mi powiecie , że jakaś gwiazda będzie dziś u nas na kolacji i zamówiliście dużo żarcia , które zaraz ktoś przywiezie.?!
- Kochanie..tak właściwie to dziś przyjedzie do nas sławna , bardzo sławna gwiazda na obiad gdyż będzie ona grała w naszym filmie .
- wiedziałam.! Idę się przejść , nie wiem czy wrócę na to wasze spotkanie przy obiedzie czy jak wy to tam sobie nazywacie .! - krzyknęła i wyszła z domu , kierując się w stronę ramp .
- siemanko.! - krzyknęła na powitanie do kumpli .
- siema siema .! - zaraz przy niej znalazła się grupka chłopaków , którzy się z nią witali . Nie czuła się swobodnie przy dziewczynach , wolała chłopców . Kochała rap , taniec , jazdę na desce i grafitować .
- to jak .? Kto lepszy .? - spytał Jake poruszając przy tym śmiesznie brwiami .
- z miłą chęcią . Pokonam Cię . - zaśmiała się i wyjęła swoją deskę ze schowka w rampie , a następnie wyszła na samą gorę rampy .
- no to dajesz.! - krzyknął Drake , jury z dołu . Dziewczyna ruszyła , jechała z dość dużą prędkością , skakała , robiła salta , jeździła najlepiej z nich wszystkich , a była dziewczyną , jedyną dziewczyną w tym towarzystwie .
- teraz Ty Jake.! - krzyknął , a chłopak ruszył . Nie był tak dobry jak ona , ale został ogłoszony rewanż i wszyscy poszli na lody .
- cytrynowe.! - krzyknęli wszyscy naraz i Rose kupiła każdemu po dwie gałki lodów cytrynowych .
- Słuchajcie , wiecie jak jest z moją kasą nie . ? - zaczęła dziewczyna kiedy siedzieli nad jeziorem - no i nie chcę jej wydać bezmyślnie i postanowiłam , że kupie nam jeszcze jedną rampę i każdemu nowe deskorolki , co wy na to .? - spytała z uśmiechem .
- nie zgadzamy się . - i w tej oto cudownie okropnej chwili zszedł jej z twarzy uśmiech .
- jak to .?
- tak to , Ty płacisz za wszystko , a my za nic . Może tym razem my kupimy coś ?
- nie. Ja nie chcę , żebyście wy coś kupowali . Mam już dość tej kasy i chcę się jej pozbyć . A poza tym rodzice między pracą a snem wyobraźcie sobie , że znaleźli czas na podsunięcie tego pomysłu i nawet dali mi na to hajs . Możemy iść nawet teraz do tego nowego sklepu dla skejtów i kupimy nie tylko nowe deski i zamówimy rampę tylko odstrzelimy sobie jakieś dresy i kozackie koszulki .
- kochamy Cie , wiesz.?
- oo..ja was tez , zrobimy misia .? - nie usłyszała odpowiedzi na to pytanie tylko po prostu się na nią rzucili , a następnie wszyscy udali się do miasta .
_______________________________________________
Buuu.! ale was zrobiłam nie .? ; O ja sama wpadłam na to dziś. xd
Wgl przepraszam was za tak dłą nieobecność i dziekuje za tyle wyświetleń normalnie nie spodziewałam się , serio . <3
następny rozdział za tydzień .
Życzę udanego tygodnia .<3
~ Rita
Wow rzeczywiście nie spodziewałam się tego o,O Ale rozdział świetny :)
OdpowiedzUsuń